MENU


Ekscentryczny, ciepły i wyczekiwany

5 Przegląd Najnowszych Filmów Polskich „Pod Wysokim Zamkiem” został uroczyście zainaugurowany w Iwano-Frankiwsku. Na to listopadowe święto polskiego filmu z ogromną niecierpliwością czekają fani dobrego kina. Najlepszym dowodem była szczelnie wypełniona przez widzów sala kina „Lumiere” podczas sobotniej uroczystości otwarcia Przeglądu.

Poza stałymi gośćmi Przeglądu, którzy w tym roku już po raz piąty poświęcą kilka popołudni na spotkanie z polskim filmem, są i tacy widzowie, którzy pojawią się w kinie po raz pierwszy. Mamy nadzieję, że zostaną z nami na dłużej.

- Po spotkaniu z polską kinematografią nie można być obojętnym – powiedziała zastępca Konsula Generalnego RP we Lwowie Katarzyna Sołek. – Program każdego z Przeglądów jest tworzony tak, aby filmy pozostawiły w sercach i świadomości widzów istotny ślad. Będzie wiec można obejrzeć dramat historyczny, który poruszy najtwardsze serce, ale będzie także pogodna komedia, która wniesie do szarej codzienności nieco barw i radości.

Część widzów zdecyduje się obejrzeć dramat społeczny opisujący relacje rodzinne; film, który zmusi nas do innego spojrzenia na nasze relacje z najbliższymi. Jeśli więc któryś z filmów dotknie głębi naszych dusz i serc, stanie się jasne, że wysiłki organizatorów Przeglądu nie poszły na marne.

- Wybór kilkunastu filmów na Przegląd nie jest sprawą prostą – powiedziała konsul Sołek – ponieważ oferta polskiej kinematografii jest niezwykle szeroka. Każdego roku powstają dziesiątki, może i setki filmów ze wszystkich praktycznie gatunków. Staramy się wybrać i zaprezentować podczas Przeglądu te najlepsze. Szczególną uwagę zwracamy na filmy młodych reżyserów.

Seanse filmowe podczas pięciu poprzednich Przeglądów, a także liczne wydarzenia towarzyszące, odwiedziło blisko 50 tysięcy widzów. Dla organizatorów to ważny dowód popularności imprezy, ale jednocześnie ogromne zobowiązanie. Zaufanie i sympatia widzów zmusza organizatorów tego wydarzenia do jeszcze bardziej intensywnej pracy.

Przegląd Najnowszych Filmów Polskich w Iwano-Frankiwsku rozpoczyna się tradycyjnie w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości Polski obchodzonego 11 listopada. Zastępca mera Iwano-Frankwiska Bogdan Biłyk, zwracając się do społeczności polskiej miasta oraz całego narodu polskiego, reprezentowanego przez przedstawicieli KG RP we Lwowie, złożył serdeczne życzenia z okazji zbliżającego się święta oraz wyraził radość z wieloletniej, bliskiej współpracy stolicy Przykarpacia z polskimi miastami partnerskimi .

Organizacja tak dużego wydarzenia nie byłaby możliwa bez wsparcia partnerów. Kino „Lumiere” od pięciu już lat współpracuje z organizatorami Przeglądu. Jednym ze współorganizatorów wydarzenia jest Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku. Dyrektor Centrum, Maria Osidacz, podkreśliła, że Przegląd jest formą dialogu między dwoma bratnimi narodami i sposobem budowy społeczeństwa obywatelskiego. Daje także możliwość szukania punktów stycznych oraz budowania porozumienia. Wszak Przegląd to nie tylko filmu, ale i koncerty, wystawy i kinowe „lekcje historii”.

Widzowie nie wiedzą, że tego największego w Europie Wschodniej wydarzenia promującego polską kinematografię nie byłoby, gdyby pewnego dnia ten pomysł nie zrodził się u dwojga miłośników kina – autorki projektu Barbary Pacan oraz byłego konsula RP we Lwowie Jacka Żura. Włożyli oni w tę ideę duszę, serce, ogrom pracy i niebywałą determinację. Warto wspomnieć o wolontariuszach, którzy podczas wszystkich wydarzeń Przeglądu intensywnie pracują, aby odbyły się one na wysokim poziomie, koniecznie zaś trzeba wspomnieć również Andrzeja Leusza, pracownika CKPiDE, który zazwyczaj pozostaje w cieniu, troszcząc się o sprawność sprzętu i inne kwestie techniczne – a wszystko z myślą o tym, by widzowie mogli w pełni cieszyć się Przeglądem.

Tegoroczny Przegląd rozpoczął się pokazem filmu „Ekscentrycy, albo po słonecznej stronie ulicy” w reżyserii urodzonego we Lwowie Janusza Majewskiego. Jest to wysmakowana, słodko-gorzka komedia o poszukiwaniu wolności w czasach, w których była ona towarem deficytowym. Jazz, swing, miłość, intryga, niespodziewane zwroty akcji... Film powstał na podstawie książki Włodzimierza Kowalewskiego „Ekscentrycy”. Niesamowita atmosfera lat 50-tych, stare meble, telefony, drogi, czerwony angielski samochód.. wszystko to na tle ówczesnej szarzyzny. I tęsknota za dobrą, zachodnią muzyką w komunistycznej Polsce. Jest w tym filmie i szczypta smutku i trochę radości, uśmiech, piękna muzyka lecząca i ciało i duszę oraz dużo, dużo słońca. Czyli wszystko to, czego i nam dzisiaj tak często brakuje...

Zdjęcia: Witalij Hrabar




Joomla Extensions powered by Joobi